Jak przygotować się teoretycznie do porodu? Cztery etapy porodu.


Co myślisz jak słyszysz słowo poród? Na pewno u każdej z nas wzbudza wiele emocji - strach przed bólem, niepewność, lęk czy wszystko pójdzie dobrze a jednocześnie radość, że długo oczekiwane maleństwo wkrótce przyjdzie na świat. Cokolwiek czujemy to wydarzenie jest niewątpliwie wyjątkowym wydarzeniem dla każdej z nas. Co zrobić by przed nim nie zwariować? Dla mnie najlepszym rozwiązaniem było odpowiednio się do niego przygotować. 

Nie wiem czy tak macie, ale ja jak pierwszy raz w życiu robię jakąś rzecz lubię być świadoma tego, co mnie czeka. Marzyłam, by mój poród przebiegł bez komplikacji ale na początku drogi zupełnie nie wiedziałam co mnie czeka. Przeczytałam świetne opracowanie Fundacji Rodzić po Ludzku (link), które pomaga wybrać miejsce do porodu, odpowiednią szkołę rodzenia oraz daje rady co spakować do szpitalnej torby. Poczytałam też o przygotowaniu psychicznym, które polega na budowaniu pozytywnego nastawienia w głowie. Bardzo przydatne okazały sie dla mnie techniki relaksacyjne, słuchanie w ciąży odprężającej muzyki, która może towarzyszyć w trakcie porodu (ba, nawet przygotowała sobie specjalną playlistę na Spotify). To wszystko pewnie zasługuje na opis w osobnym wpisie, ale dziś chciałabym się podzielić tym, co najbardziej mi pomogło - poznaniu faz porodu. 

Fazy porodu

Zagłębiając się bardziej w kolejne artykuły w internecie zrozumiałam jak ważne jest przygotowanie teoretyczne do porodu. A polega ono na dokładnym zapoznaniu się ze wszystkimi fazami i charakterystycznymi objawami porodu. I tu od razu przyznaję - ja nawet nie wiedziałam, że poród podzielony jest na różne etapy (!) Mówią, że jeśli kobieta decyduje się, by towarzyszył jej przy porodzie partner – on też powinien być świadomy tych etapów, by wiedzieć kiedy i jak może jej pomóc. 

Świetnie o tych etapach pisze położna Izabela Dembińska w książce “Rodzić można łatwiej” i to chyba tam najwięcej się na ten temat dowiedziałam. Nie wiem jak Wam, ale mi bardzo pomogło takie uporządkowanie faktów. Zatem do konkretów. 

Poród można podzielić na cztery okresy, a każdy z nich na różne fazy. 

Pierwszy okres porodu ma 3 fazy:

 1. Faza utajona - trwa od kilku do kilkunastu godzin, prowadzi do rozwarcia szyjki macicy do 4 cm i charakteryzuje się pierwszymi skurczami - od 2 do 3 w ciągu 15 minut. 
2. Faza aktywna - trwa od 2 do 4 godzin, rozwarcie może mieć od 5 do 8 cm, a skurcze pojawiają się dwa razy na 5 minut. 
3. Faza rozwarcia do 10 cm - częstotliwość skurczów się wydłuża, potrafią trwać od minuty do półtorej, a rozwarcie szyjki macicy osiąga 10 cm. 

 

Mówi się, że w tej środkowej fazie pojawia się tzw. kryzys siódmego centymetra. Wtedy bardzo ważne jest wsparcie psychiczne ze strony partnera bo przyszła mama przechodzi przez fazę najdłuższych i najbardziej bolesnych skurczy. Przy czym to też moment najkrótszych przerw między skurczami co może powodować wrażenie, że ból wcale nie mija. Pojawia się ogromne zmęczenie i zniecierpliwienie, czasami prowadzące do uczucia - “ja już nie dam rady, kończe z tym porodem, nie dam rady więcej znieść”.  Dobra wiadomość jest taka, że kryzys 7 centymetra to sygnał, że…wkrótce urodzi się dziecko.

Drugi okres porodu

W tej fazie przychodzi na świat dziecko, a wszystko może trwać od 5 minut do 3 godzin. Dzieje się to za sprawą parcia i samoistnych skurczów macicy, które występują co minutę lub dwie i mogą trwać półtorej minuty do dwóch. Organizm wie, że rodząca jest wyczerpana, więc na tym etapie wydziela adrenalinę, która dodaje sił. Ten okres tez ma 3 fazy:

 1. Faza spoczynku - odczujesz pozorne osłabienie skurczów i senność
2. Faza aktywna - nadejdzie tu silna potrzeba parcia i pobudzenie
3. Faza wyłaniania główki - tu nie trzeba tłumaczyć co się wtedy dzieje :)

 

Po wielkim wysiłku rodzi się główka, a w trakcie kolejnych skurczów – reszta ciała dziecka. Właśnie dokonał się kolejny cud narodzin i rozpoczyna się trzeci okres porodu. 

Trzeci okres porodu 

Po urodzeniu położna kładzie malucha na brzuchu matki. Pozostaje tu jeszcze czas na oddzielnie i wydalenie łożyska, któremu towarzyszą łagodniejsze skurcze i obfitsze krwawienie. Wszystko powinno trwać od 5 minut do maksymalnie godziny.  

Czwarty okres porodu 

To czas obserwacji kobiety i noworodka przez personel, a także budowania więzi między matką i dzieckiem. Trwa mniej więcej dwie godziny. Jeśli wszystko dobrze poszło to trzymasz dziecko na swojej piersi, ono słyszy dobrze mu znane bicie serca, czuje ciepło, co go uspokaja w nowym, zupełnie obcym środowisku. To wasz pierwszy kontakt skóra do skóry. Trudno opisać, co dzieje się w tym momencie w ciele kobiety. Położna sprawdza w tym czasie stan twoich dróg rodnych, obkurczanie macicy i ocenia ewentualne obrażenia krocza. 

Każdy z tych okresów oczywiście można dokładnie zgłębić w książce Pani Izabeli Dembińskiej (szczerze polecam!) ale mi samej pomogło rozpisanie sobie właśnie tych faz porodu prawie godzina po godzinie. Dzięki temu byłam świadoma, w którym momencie jestem, co już za mną a co przede mną. Skoro mówią, że poród jest maratonem, to każdy z czterech okresów w mojej głowie posłużył za 10 km biegu :) 

A Wy jak to widzicie?


Zostaw komentarz


Pamiętaj, że komentarze muszą zostać zatwierdzone przed ich opublikowaniem